Hipertrichoza – syndrom wilkołaka. Czym jest i jak się objawia?

Spis treści

1. Czym jest hipertrichoza?

2. Skąd się bierze hipertrichoza u dzieci i dorosłych?

3. Syndrom wilkołaka - przebieg i objawy

4. Wsparcie psychiatryczne przy hipertrichozie

5. Znany przypadek hipertrichozy

6. Ciekawostka o syndromie wilkołaka

7. Syndrom wilka - podsumowanie

Hipertrichoza, czyli “syndromem wilkołaka”, to bardzo specyficzna przypadłość, która charakteryzuje się nadmiernym owłosieniem. Jaka jest przyczyna jej występowania i czy obecnie na świecie żyją osoby zmagające się z tą chorobą?

Jak się okazuje choroby mogą stać się inspiracją dla… twórców wybujałych opowieści. Z pewnością tak jest w przypadku hipertrichozy nazywanej również syndromem wilkołaka. Choroba ta, jak nietrudno domyślić się po nazwie, charakteryzuje się bardzo wybujałym owłosieniem. Postaci literackie stworzone na bazie inspiracji właśnie tą dolegliwości, często mają nadludzkie siły, albo nawet zaliczane są do groźnych potworów. Choć literatura może bardzo rozwijać wyobraźnię, to jednak w syndromie wilkołaka nie ma nic nadludzkiego ani magicznego. To przypadłość, która może dotknąć niemal każdego. Nie da się jednak ukryć, że mało kto o niej słyszał – występuje bowiem niezmiernie rzadko. 

Czym jest hipertrichoza?

Hipertrichoza, czyli zespół wilkołaka (albo zespół Ambras), to zaburzenie genetyczne objawiające się nadmiernym, wybujałym wręcz owłosieniem niemal całego ciała. Schorzenie to obejmuje także twarz, dlatego jest bardzo ciężkie do ukrycia i co za tym idzie – stanowi przyczynę ogromnych kompleksów. Syndrom wilkołaka może dotknąć kobiety oraz mężczyzn. Pierwsze przypadku hipertrichozy zostały opisane już w XVII wieku. Najprawdopodobniej choroba ta występowała też dużo wcześniej. Dzisiaj także mamy z nią do czynienia, choć niezmiernie rzadko.  

wlosy_na_meskich_plecach

Skąd się bierze hipertrichoza u dzieci i dorosłych?

Jakie są przyczyny występowania syndromu wilkołaka? Tych należy doszukiwać się przede wszystkim w genetyce. Mutacje mogą powstawać podczas funkcjonowania chorej osoby, ale mogą być również dziedziczone od rodziców. Może również dojść do nabycia syndromu wilkołaka. Jakie są wówczas powody jego występowania?

Przyczyn może być mnóstwo. Z jednej strony są to problemy hormonalne oraz takie choroby jak niedoczynność tarczycy. Okazuje się, że hipertrichozę mogą powodować także nowotwory, a nawet anoreksja. Wiele badań wskazuje także na niektóre z preparatów farmakologicznych. To właśnie zawarte w nich substancje takie jak glikokortykosteroidy, cyklosporyna, hydantoina itp. mogą wywołać ww. schorzenie. 

Syndrom wilkołaka – przebieg i objawy

Choroba objawia się nadmiernym owłosieniem w różnych fragmentach ciała. Zazwyczaj gęste i ciemne włosy zaczynają pokrywać ramiona, tułów, nogi, ale też twarz. Jeżeli włosy pojawiają się tylko w konkretnych miejscach na ciele, to mówimy wówczas o hipertrichozie miejscowej. Może się jednak zdarzyć, że włosy pokryją niemal wszystkie strefy, wówczas mamy do czynienia z hipertrichozą uogólnioną (więcej na temat klasyfikacji choroby na końcu artykułu). 

Czym się różnią włosy pojawiające się w ramach syndromu wilkołaka od tych zwykłych, występujących naturalnie? Okazuje się, że te drugie zamierają po zakończeniu fazy wzrostu. Wówczas wypadają. W przypadku hipertrichozy faza wzrostu jest bardzo długa, przez co nadmierne owłosienie nie ustaje. 

Objawy schorzenie są widoczne gołym okiem. Szczególnie uciążliwe są na twarzy. Wyglądają wówczas bardzo dziwnie i nieestetycznie przyprawiając ich właściciela o ogromne kompleksy. Często hipertrichozie towarzyszą też inne objawy, np. duża głowa, szeroki i płaski nos, usta wysunięte do przodu, przerost dziąseł, zaburzenia w uzębieniu, a nawet… dodatkowe zęby. 

Wsparcie psychiatryczne przy hipertrichozie

Hipertrichoza to bardzo specyficzna choroba, która może powodować też trudne do zniesienia stany psychiczne. Dlatego zaleca się osobom z tym schorzeniem udanie się po pomoc do psychologa lub psychiatry. Przyczyną takiego stanu rzeczy mogą być nie tylko komentarze z otoczenia czy nadmierne przypatrywanie się, ale przede wszystkim niska, własna samoocena z powodu widoku własnej osoby w lustrze. Przy tego typu dolegliwościach nietrudno o zaburzone poczucie własnej wartości. Warto zatem udać się po profesjonalną pomoc, aby odnaleźć swoje miejsce w społeczeństwie i cieszyć się życiem. 

Znany przypadek hipertrichozy

Jedną z najbardziej znanych osób chorujących na hipertrichozę była Julia Pastrana. To Meksykanka żyjąca w XIX wieku. W dzieciństwie porzuciła ją matka. Tak też Julia znalazła się w domu dziecka. Gdy dorosła została zakupiona i poślubiona przez Theodora Lenta. Służyła mu do zarobku. Wystawiał ją jako atrakcję widzom w Ameryce Północnej, a potem przeniósł się do Europy w tym samym celu. Była nie tylko posiadaczką bardzo bujnego owłosienia, ale też przerośniętych dziąseł. Urodziła syna, który również najprawdopodobniej chorował na hipertrichozę. W dniu porodu Julia miała 26 lat. Niestety w wyniku komplikacji zmarła, podobnie jak jej syn. Lent postanowił jednak nadal utrzymywać się z widowisk, tak jak do tej pory, dlatego kazał… wypchać ciało żony i syna. Przez lata służyły jako eksponaty głównie w muzeach. Dopiero w 2012 roku gubernator stanu Sinaloa Mario Lopez Valdex, artystka Laura Anderson Barbat z Nowego Jorku oraz norweskie władze nakazały pochówek Juli i jej dziecka. Obydwa ciała spoczęły w Meksyku, blisko miejsca urodzenia kobiety. 

Ciekawostka o syndromie wilkołaka

Czy wiesz, że na hipertrichozę zachorowało w sierpniu 2019 roku aż 17 dzieci i niemowląt? A wszystko przez zmianę leków, jak się potem okazało – omyłkową. Błąd popełnił jeden z koncernów farmaceutycznych. Rodzice otrzymali lek na dolegliwości żołądkowe dla swoich pociech. Byli przekonani, że jest to omeprazol, a tak naprawdę podawali swoim dzieciom minoksydyl, czyli preparat na porost włosów. Po zażyciu specyfiku maluchom w błyskawicznym tempie zaczęły rosnąć włosy niemal na całym ciele, w tym także na twarzy. Rodzice nie wiedzieli co się dzieje. Większość z nich natychmiast udała się do lekarza. Jednak zanim stwierdzono pomyłkę, minęło sporo czasu.

Leki pod niewłaściwym szyldem znalazły się w Walencji, Andaluzji oraz Katabrii. Szybko zaczęto wycofywać je z aptek. Laboratorium, które było odpowiedzialne za ten karygodny błąd, zamknięto. 

W tym przypadku syndrom wilkołaka został wywołany podaniem leku. Na szczęście nadmierne owłosienie nie zostało u dzieci na stałe. Z czasem gęste i ciemne włosy zniknęły. 

W internecie można znaleźć sporo zdjęć przedstawiających osoby z syndromem wilkołaka. Chorują na niego m.in. członkowie nepalskiej rodziny Budhathoków. W sieci nie brakuje fotografii uroczej Mandiry – jednego z trojga dzieci Budhathoków. 

Syndrom wilka – podsumowanie

Syndrom wilkołaka dzieli się różne odmiany. Pierwsza klasyfikacja dzieli tę dolegliwość na:

– hipertrichozę uogólnioną – owłosienie dotyczy całego ciała,

– hipertrichozę miejscową – owłosienie pojawia się na niektórych partiach ciała.

Inna klasyfikacja dzieli syndrom wilkołaka na:

– hipertricozy wrodzone (defekty genetyczne, występujące bardzo rzadko),

– hipertrichozy nabyte (wtórne do innych chorób, zazwyczaj zmiany te są odwracalne, np. poprzez zaprzestanie przyjmowania jakiegoś leku).