Rynek kosmetyczny a pandemia

Spis treści

1. Branża kosmetyczna w obliczu pandemii

2. Problemy rynku kosmetycznego w czasie koronawirusa

2.1. Zatrudnienie

2.2. Sprzedaż

2.3. Eksport

3. Wsparcie rządowe - potrzebne czy nie?

4. Na czym dziś skupia się branża?

W jaki sposób pandemia uderzyła w branżę związaną nie tylko z pięknem, ale i zdrowiem? Z jakimi przeszkodami musiał mierzyć się rynek kosmetyczny? Zapraszamy do lektury naszego artykułu, w którym analizujemy następstwa globalnej epidemii właśnie w kontekście tej jakże istotnej branży.

Pandemia, która niespodziewanie rozpoczęła się w 2020 roku, wstrząsnęła całym światem. Niemal od samego początku jedna z największych i najprężniej rozwijających się branż stanęła naprzeciw wyzwaniom, z którymi nie miała do tej pory styczności. Poddaliśmy analizie, czy branża kosmetyczna wyszła z ogólnoświatowego kryzysu obronną ręką, na jakie trudności napotkała oraz jaki udział w ratowaniu rynku miał rząd.

Branża kosmetyczna w obliczu pandemii

Z powodu lockdownu uruchomionego w niemal każdym rozwiniętym państwie, dotarcie do klienta tradycyjną drogą stało się nieefektywne, a w wielu przypadkach po prostu niewykonalne. Produkty, jak i kosmetyka bezpośrednia, wymagająca osobistego kontaktu z konsumentem, musiały zostać dostosowane do nowego stylu życia, podyktowanego koniecznością izolacji oraz powikłaniami po chorobie wirusowej, z którymi mierzyć się muszą wszystkie grupy wiekowe. 

Przeczytaj także: 3 najlepsze zabiegi kosmetyczne na lato. Jakie zabiegi można wykonywać latem?

Branża kosmetyczna słusznie założyła, iż silnie ograniczone kontakty między ludźmi spowodowały zmniejszenie zainteresowania kosmetykami kolorowymi przy jednoczesnym zwróceniu się w stronę kosmetyki pielęgnacyjnej. Dla wielu uroda zeszła na dalszy plan, pozostawiając zakup kosmetyków do makijażu na najniższej pozycji piramidy potrzeb. Ponad ⅓ firm kosmetycznych przestawiła się na produkcję artykułów do higieny rąk. Średnie i duże firmy dołączyły do swojej oferty produkty tzw. biobójcze, klasyfikowane jako wyroby medyczne. W chwili obecnej rynek wysycił się produktami odkażającymi, jednak w początkowej fazie kryzysu ekonomicznego to właśnie te produkty uratowały przedsiębiorców przed bankructwem. Badania pokazują bowiem, iż  żaden z respondentów nie zadeklarował konieczności całkowitego wstrzymania produkcji. 

Problemy rynku kosmetycznego w czasie koronawirusa

Pandemia to nie tylko lockdown – pamiętać należy, że uderza ona w takie elementy łańcucha łączącego markę kosmetyczną z konsumentem, jak poziom zatrudnienia, proces produkcji, pozyskiwanie surowców i półproduktów, a nawet transport. Dokładna analiza tych zagadnień pozwoliła na zidentyfikowanie mechanizmów powstawania problemów związanych ze sprzedażą, eksportem oraz angażem pracowników. 

Zatrudnienie

Niestety w branży kosmetycznej możliwość pracy zdalnej mają przedstawiciele niewielu gałęzi tego przemysłu. Produkcja kosmetyków to proces złożony, wymagający fizycznego zaangażowania wielu specjalistów. Absencje opiekuńcze, zwolnienia lekarskie, ścisłe kwarantanny oraz ograniczenia dotyczące liczby osób w pomieszczeniach, miały ogromny wpływ nie tylko na wydajność firm, ale również na ich spadającą wydolność finansową, spowodowaną spadkiem produkcji. Ponad 25% polskich przedstawicieli branży kosmetycznej było zmuszonych do zmniejszenia zatrudnienia. Według Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, aż 66% pracodawców zachowała dotychczasowy poziom zatrudnienia, a prawie 7% udało się zwiększyć poziom angażu.

Sprzedaż

Konieczność zamknięcia sklepów stacjonarnych i ogromna liczba konsumentów zmuszonych do pozostania w izolacji miały ogromny wpływ na wielkość sprzedaży produktów i usług kosmetycznych drogą tradycyjną. Mimo że żyjemy w dobie internetu, nadal średnio aż 40% przedsiębiorców deklaruje, iż w ogóle nie prowadzi handlu online. Drogerie odnotowały spadek sprzedaży w trakcie pierwszej fali koronawirusa o druzgocące 57% oraz 30% podczas II fali. Na taki stan rzeczy ogromny wpływ miała też pogarszająca się sytuacja finansowa konsumentów – wielu z nich pozostało nagle bez zatrudnienia, po drugie znacząco wzrosły ogólne koszty codziennego życia. Klienci musieli zatem dokonać ewaluacji swojego budżetu przeznaczonego na zakupy kosmetyczne. 

Wzrosła za to sprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych, co można śmiało uznać za zasługę lockdownu i wiążącej się z nim zmiany trybu życia na zdecydowanie domowy. Osoby mające nagle dodatkową ilość czasu dla siebie, skierowały swoją uwagę na pielęgnację. Drastyczny spadek zapotrzebowania na np. kremy do opalania został zrównoważony wzrostem zainteresowania kosmetykami, których stosowanie wymaga czasu, takimi jak maseczki. 

Eksport

Prawie połowa respondentów raportu opisującego sytuację na polskim rynku kosmetycznym zadeklarowała spadek poziomu eksportu w ich firmach. Powodów tego stanu rzeczy jest kilka: surowe obostrzenia dotyczące wywozu z kraju niektórych produktów, zamknięcie granic, problemy z dostawami opakowań oraz braki kadrowe wśród pracowników branży logistycznej. Komplikacje zaczęły pojawiać się przy transporcie surowców oraz nawet przy ich pozyskiwaniu. Wpływ na eksport miała również prawie całkowicie wstrzymana turystyka. Przedsiębiorcy wskazują też powód ekonomiczny – kosmetyki eksportowane zazwyczaj są droższe, dlatego zwiększył się popyt na produkty krajowe. 

Pomimo tych poważnych przeszkód, Polska nadal pozostaje na wysokim 5 miejscu w Europie pod względem ilości eksportu towarów kosmetycznych. W początkowych miesiącach pandemii koronawirusa naszym przedsiębiorcom udało się zwiększyć poziom eksportu o prawie 6% w stosunku do roku poprzedniego. Wielu z nich wskazuje, iż sukces ten zawdzięczamy w dużej mierze rządowym programom pomocowym.

Wsparcie rządowe – potrzebne czy nie?

Z badań przeprowadzonych przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego jasno wynika, iż ilość przedsiębiorców, na których pandemia miała tylko częściowy wpływ, przewyższa o kilkanaście procent liczbę producentów, którzy odczuli negatywny wpływ w stopniu znacznym. Nie wszyscy przedstawiciele rynku kosmetycznego w Polsce mogli liczyć na dofinansowanie wynikające z uruchomienia Tarczy Antykryzysowej, inni otrzymali wsparcie ze sporym opóźnieniem lub w niewystarczającej ilości. Jednak Ci, którzy stali się beneficjentami programów pomocowych, takich jak obniżenie stawki ZUS, zasiłków postojowych lub opiekuńczych wskazują na wsparcie rządu jako czynnik, który pozwolił im na przetrwanie. 

Na czym dziś skupia się branża?

Przede wszystkim na właściwej organizacji pracy. Jak wszędzie, tak i w branży kosmetycznej wdrożono surowy reżim sanitarny, polegający na obowiązku stosowania maseczek i rękawiczek, zwiększeniu częstotliwości dezynfekcji. Wprowadzono pracę zmianową w grupach lub pracę zdalną, zaczęto monitorować stan zdrowia pracowników. Przedsiębiorcy zajmujący się eksportem prowadzą też  intensywne działania mające na celu przywrócenie wcześniejszych ścieżek handlowych. Szczególną uwagę skupia się teraz na reagowaniu na zmienny popyt na konkretne kategorie kosmetyków, aby nie przesycić rynku, a jednocześnie celnie odpowiadać na bieżące potrzeby konsumentów. 

Analiza ta napawa optymizmem, pokazała bowiem, iż polscy przedsiębiorcy z branży kosmetycznej potrafią poradzić sobie z niespotykanymi dotąd problemami i wyjść zwycięsko z nawet tak abstrakcyjnej sytuacji, jaką jest globalna epidemia. Mamy nadzieję, iż opisane rozwiązania posłużą rodzimym producentom jako warte uwagi porady. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, dlatego liczymy na to, iż artykuł ten pomoże w przygotowaniu się na kolejne wyzwania, które stoją przed rynkiem kosmetycznym w Polsce.