Dziewczyna w salonie depilacja.pl leży na leżance ubrana w kostium do endermologii.

Endermologia i masaż bańką chińską – co łączy te dwa zabiegi?

Zarówno endermologia jak i masaż bańką chińską to znane zabiegi, które ostatnimi laty zyskały sporą popularność. Nic dziwnego, że interesują przede wszystkim panie – w końcu to metody walki z cellulitem. Obydwa zabiegi działają na podobnych zasadach – ich podstawą jest korzystanie z dobrodziejstw masażu próżniowego (podciśnieniowego), który polega na wykorzystywaniu ciśnienia do zasysania skóry oraz tkanki podskórnej. Tym samym poprawia ich ukrwienie, pobudza proces spalania tłuszczu, wydalania toksycznych substancji i drenażu. Efekt? Bardziej jędrne, oczyszczone ciało.

Zatem czym zabiegi te różnią się od siebie? Masaż bańkami chińskimi wykonywany jest ręcznie – najlepiej by prowadził go specjalista, który w pełni wykorzysta jego zalety w celu osiągnięcia jeszcze lepszego efektu. Endermologia zaś to masaż mechaniczny. Wykonuje go wyspecjalizowany kosmetolog za pomocą urządzenia sterowanego elektronicznie. Dzięki temu pacjent nie czuje bólu podczas zabiegu – ewentualnie może odczuwać niewielki dyskomfort. Poza tym sterowanie za pomocą inteligentnego oprogramowania komputerowego daje też lepszy efekt – cellulit znika szybciej.

Masaż bańką chińską – o co w tym chodzi?

Masaż bańką chińską to metoda znana nie od dzisiaj. Inspirowana jest tradycyjną medycyną chińską i wykorzystywana nie tylko do walki z nadmiarem tkanki tłuszczowej, ale także do leczenia bólu mięśni czy kręgosłupa. Podstawą zabiegu są gumowe bańki o różnych rozmiarach. Rozmiar dostosowany jest bezpośrednio do leczonej powierzchni ciała. Najpierw bańka jest podgrzewana w ciepłej wodzie, następnie osuszona i przykładana tak, by wytworzyło się podciśnienie. W ten sposób bańka przysysa się do ciała. W takiej formie jest przesuwana po ciele – ważne, by nie została oderwana, gdyż wtedy całość trzeba zaczynać od początku. Czy masaż bańką chińską boli? Na początku może lekko pobolewać samo przesuwanie bańki (opór skóry). Często po zabiegach pacjenci mają siniaki – to znak, że masaż został wykonany zbyt mocno. Samo „stawianie” baniek chińskich powinno jednorazowo trwać około pół godziny. Jeżeli zależy nam na dobrych efektach, to trzeba pamiętać, by zabiegi powtarzać – najlepiej co 3 dni, w sumie przeprowadzając około 12 serii.

Dużym plusem masażu bańką chińską jest fakt, że możemy wykonywać go samodzielnie w domu. Nie będzie to bardzo proste, ale po dojściu do wprawy na pewno się uda. Wielu kosmetologów mimo to zaleca, by zabieg ten stosować w profesjonalnym gabinecie (choćby po to, by zminimalizować ryzyko powstawania przekrwionych fragmentów na ciele czy siniaków). Minusem regularnego stosowania masażu bańką chińską jest nieco rozciągnięta skóra. Faktycznie – gdy stosujemy bańki regularnie, tj. np. co kilka dni przez okres kilku lub kilkunastu tygodni, cellulit najprawdopodobniej się zmniejszy. Skóra stanie się gładsza a podskórne “grudki” mniej zbite. Mimo to skóra niekoniecznie będzie wyglądać idealnie – może wydawać się nieco “sflaczała”. Z czasem wróci na właściwe tory, gdy przestaniemy używać baniek, ale może to trochę potrwać. Taki efekt jednak nie będzie widoczny u każdego, wszystko zależy od jakości danej skóry. Rozciągnięcia skóry jednak w ogóle nie musimy się spodziewać po zabiegu endermologii. Pacjent, poddawany temu zabiegowi, ma na sobie specjalny, materiałowy kombinezon, który zapobiega naciąganiu skóry. 

Endermologia – efekty już po kilku zabiegach!

Masaż bańką chińską wydaje się bardziej przyziemny (możemy teoretycznie wykonać go samodzielnie, ale nie zmienia to faktu, że nawet tu warto zaufać specjaliście, by zobaczyć efekty i by sobie nie zaszkodzić), natomiast wiele osób, gdy myśli o endermologii, to wyobraża sobie bardzo skomplikowany zabieg. Ależ nic bardziej mylnego! Endermologia to masaż pod ciśnieniem, który pozwala na osiągnięcie o wiele lepszych i szybszych efektów niż masaż bańką chińską. Zaleca się, aby wykonać serię zabiegów (kilku lub kilkunastu). Jednak tak naprawdę już po 3-4 wizytach w salonie można zauważyć o wiele gładszą i jędrną skórę. Endermologia kompleksowo zadba o wygląd sylwetki – działa bardzo precyzyjnie, docierając w najbardziej problematyczne miejsce (co jest trudne do osiągnięcia za pomocą bańki chińskiej). Zabieg ten nie powoduje skutków ubocznych – próżno szukać siniaków czy przekrwionych fragmentów skóry. Wszystko dzięki inteligentnemu oprogramowaniu komputerowemu, które pozwala podejść do każdego pacjenta (i jego skóry przede wszystkim) bardzo indywidualnie.

Endermologia czy masaż bańką chińską? Odpowiedź wydaje się oczywista. Choć warto indywidualnie rozpatrzyć każde z rozwiązań i wybrać dla siebie to jedyne. Powodzenia!